To Legia Warszawa, mimo rozczarowującego wicemistrzostwa Polski w ubiegłym sezonie, jest faworytem do wygrania rozpoczynających się już w piątek rozgrywek PKO Ekstraklasy. Kto jej może zagrozić? Czy Piast ma szansę powtórzyć sensacyjny sukces i ponownie zdobyć tytuł najlepszej drużyny w Polsce? Między kim rozegrana zostanie batalia o utrzymanie się w lidze?  Odpowiedzi na te pytania będą szukać nasi skauci, którzy co kolejkę będą gościć na wszystkich ekstraklasowych stadionach! A teraz czas na rozgrzewkę w postaci zapowiedzi przygotowanej przez STATSCORE!

Broniący tytułu Piast Gliwice również w tym sezonie chce odegrać znaczącą rolę w rozgrywkach ligowych. To, że okres przygotowawczy został solidnie przepracowany, pokazał wyjazdowy mecz eliminacji Ligi Mistrzów przeciwko BATE Borysów zremisowany 1:1. Emocje ostudziła porażka w Superpucharze Polski z Lechią, natomiast można ją tłumaczyć przygotowaniami do meczu rewanżowego przeciwko Białorusinom.

Duże oczekiwania są stawiane przed zagranicznym trio, które przybyło do Gliwic przed sezonem – napastnik Dani Aquino ma zadbać o strzelanie dużej ilości bramek, natomiast słowaccy defensorzy, Tomas Huk i Jakub Holubek, powinni zapewnić dobrą grę w obronie

Legioniści przystępują do tego sezonu bardzo odmienieni. Z zespołu odeszło kilku bardzo ważnych zawodników, takich jak Sebastian Szymański czy Michał Kucharczyk. W ich miejsce barwy Legionistów będą reprezentowali Michał Kopczyński, Igor Lewczuk i Tomasz Jodłowiec, a także kilku zawodników zagranicznych – między innymi sprowadzeni z innych klubów Ekstraklasy Walerian Gwilia i  Arvydas Novikovas, a także przychodzący zza granicy naszego kraju brazylijski napastnik Marquinhos.

Kibice Wojskowych oczekują tylko jednego – mistrzostwa, lecz ostatnio zremisowane spotkanie z wicemistrzem Gibraltaru, Europą FC, nie napawa optymizmem. Tak czy inaczej to podopieczni Aleksandara Vukovicia są głównym pretendentem do tytułu.

Trzeci z głównych faworytów do zdobycia mistrzostwa to Lechia Gdańsk. Wygrana w Superpucharze Polski powinna pokazać rywalom, że zespół z Trójmiasta ma sporą szansę włączyć się do walki o najwyższe cele, a sprowadzenie takich graczy, jak Sławomir Peszko i Żarko Udovicić oraz powrót po kontuzji Rafała Wolskiego, powinny zapewnić odpowiednią jakość gry.

Faworytami do zapewnienia sobie miejsc w grupie mistrzowskiej po 30. kolejkach (poza wyżej wymienioną trójką) są zespoły z Białegostoku, Poznania, Szczecina oraz duet teamów z Krakowa.

Jagiellonia i Lech, jak co roku, patrzą na nowy sezon z myślą o zajęciu miejsca na pudle w końcowej klasyfikacji. Oba kluby nie szalały z transferami w przerwie między sezonami. „Jaga” ściągnęła m.in. kilku solidnych graczy z lig serbskiej, słoweńskiej i czeskiej, „Kolejorz” natomiast podzielił zakupy mniej więcej po równo pomiędzy Polską a innymi krajami Europy.

Pogoń Szczecin to zespół, który za cel swoich transferów postawił ligę grecką. Michalis Manias, Srdan Spiridonović i Kostas Triantafyllopoulos to nowe nabytki Portowców, dzięki którym gra zesołu ma wyglądać jeszcze lepiej, niż w zeszłym sezonie. Czy tak będzie rzeczywiście? Sparingi napawają optymizmem – zwycięstwo z holenderskim Vitesse Arnhem i remisy z mocnymi zespołami z Izraela (Hapoel Beer Sheva) i Grecji (Olympiakos Pireus) to dobry prognostyk przed nadchodzącymi rozgrywkami.

Przed nami również kolejna ciekawa walka o prymat w Krakowie. Zarówno Wisła, jak i Cracovia chcą skończyć sezon na jak najwyższym miejscu w ligowej tabeli. Jednocześnie oba te kluby pragną być na wyższej pozycji niż rywal zza miedzy. W ostatnich pięciu sezonach „Biała gwiazda” trzykrotnie zajmowała wyższą lokatę, ale to Cracovia, dzięki dobrej grze w sezonie 2018/2019, gra obecnie w europejskich pucharach. Ciekawostką jest to, że ostatni raz oba zespoły z Krakowa zakończyły rozgrywki w czołowej ósemce ligowej tabeli w sezonie 2007/2008 ( Wisła zdobyła wtedy mistrzostwo, Cracovia była siódma).  Jak będzie tym razem?

Grupę drużyn, które mogą mieć problem z awansem do czołowej ósemki po 30. kolejkach, ale nie powinny obawiać się spadku, tworzą Zagłębie Lubin, Śląsk Wrocław, Wisła Płock oraz Korona Kielce.

Lubinianie w ostatnich dwóch sezonach grali w grupie mistrzowskiej ( w ostatnim sezonie zajęli 6.  miejsce), lecz w nadchodzącym sezonie powtórzenie takiego wyniku będzie dużym sukcesem. Zespół opuściły ważne ogniwa zespołu – Filip Jagiełło i Jakub Mares.  Na ich miejsce sprowadzono Roka Sirka z NS Mura i Sase Zivca z Omonii Lefkosia.

Śląsk Wrocław to drużyna, która co roku ma spore ambicje, które bardzo szybko są gaszone – już od 4 lat piłkarze z Wrocławia bezskutecznie próbują znaleźć się w górnej połówce rozgrywek – w ostatnim sezonie do ostatniej kolejki walczyli o utrzymanie. Sparingi wskazują na to, że w końcu nadchodzący sezon może być przełomowy (wygrane z Wartą Poznań, Zoryą Ługańsk, Slavenem Belupo i Ruzomberokiem). Jednak czy to nie tylko rozbudzenie płonnych nadziei kibiców z Wrocławia?

Wisła Płock i Korona Kielce to drużyny, które mają grac rolę typowych średniaków, które nie zaskoczą kibiców efektowną i efektywną grą, lecz od czasu do czasu będą potrafiły zabrać cenne punkty wyżej notowanym rywalom.  Pierwsze mecze ligowe ( Wisły przeciwko Górnikowi Zabrze na własnym stadionie oraz Korony w wyjazdowym meczu przeciwko Rakowowi Częstochowa) będą pierwszym sprawdzianem dla tych zespołów.

Została grupa drużyn, która w naszym przekonaniu będzie walczyła o utrzymanie. Są w niej Arka Gdynia, Górnik Zabrze oraz powracające po latach do Ekstraklasy zespoły  Rakowa Częstochowa i ŁKS Łódź.

Arka i Górnik to zespoły, którym przez długi czas groził spadek do I ligi. Dzięki przyzwoitej grze, zabrzanie i gdynianie zapewnili sobie utrzymanie (Arce udało się to na dwie kolejki przed końcem sezonu). W nadchodzących rozgrywkach nie powinno się wiele zmienić – kadry nie zostały wzmocnione w znaczący sposób i celem obu teamów będzie pewne utrzymanie w PKO Ekstraklasie.

Jaką rolę odegrają nowe zespoły w lidze? Takie pytanie zadaje sobie wielu kibiców piłkarskich w Polsce. Bardzo ciężko na to pytanie odpowiedzieć, jednak jak pokazuje historia ostatniego sezonu (beniaminkowie z Legnicy i Sosnowca zaliczyli bolesny spadek do I ligi po wcześniejszym awansie) zapewne pozostanie im walka o utrzymanie ligowego bytu. Oba zespoły wracają do najwyższej klasy rozgrywkowej po latach (Raków po 21, ŁKS po 7) i na pewno chcą na dłużej zapisać się w statystykach ekstraklasowych.

Na koniec warto wspomnieć o systemie rozgrywek. Wzorem sześciu wcześniejszych edycji sezon będzie złożony z dwóch części: fazy zasadniczej (30 kolejek) oraz – następującej po niej – fazy finałowej w dwóch grupach (7 kolejek), po raz trzeci nie będą jednak dzielone punkty pomiędzy obiema fazami. Zmagania rozpoczną się 20 lipca 2019, a zakończą 17 maja 2020. Łącznie odbędzie się  296 spotkań.

 

Jeśli ten tekst zainspirował Cię, aby dowiedzieć się więcej o STASTCORE i o tym, jak możemy pomóc Twojej organizacji, napisz do nas na cst@statscore.com albo skontaktuj się z nami za pośrednictwem LiveChat na naszej stronie. Wykwalifikowani konsultanci z Customer Success Team czekają na Ciebie!