Kto by się spodziewał, że cztery kolejki bieżącego sezonu PGNiG Superligi tak szybko miną! Karuzela ligowa trwa w najlepsze, a tego, co ciekawego działo się w ostatnich siedmiu rozegranych meczach, dowiecie się z poniższego podsumowania przygotowanego przez STATSCORE, oficjalnego dostawcę statystyk dla PGNiG Superligi!

SPA Pogoń Szczecin – Orlen Wisła Płock 23:28 (12:13)

Nieczęsto zdarza się, żeby w meczu piłki ręcznej, szczególnie na takim poziomie, zanotowano aż 25 strat.
Takim dorobkiem “pochwalić” mogą się zawodnicy biorący udział w meczu SPA Pogoń Szczecin – Orlen Wisła Płock (8).
Szczypiorniści z Płocka, których kilka dni później czekał mecz Ligi Mistrzów ze szwajcarskim Kadetten, wygrali to spotkanie różnicą pięciu bramek, dzięki czemu nadal są jedna z dwóch (poza PGE Vive Kielce) niepokonanych drużyn w lidze.
Warto wspomnieć, że trzech zawodników drużyny gospodarzy zaliczyło pięć trafień – Dmytro Horiha, Paweł Krupa oraz Piotr Rybski. Najlepszym strzelcem zwycięskiej drużyny został Jerko Matulić (również 5 bramek)

Gwardia Opole – PGE Vive Kielce 18:29 (10:16)

Mecz, który miał być hitem 4. kolejki rozgrywek (to Gwardia w zeszłym sezonie przerwała serię ponad 100 ligowych potyczek bez porażki drużyny PGE Vive Kielce), okazał się być dla podopiecznych Talanta Dujszebajewa mocniejszym treningiem przed spotkaniem z Mieszkowem Brześć w ramach rozgrywek Champions League.

PGE Vive wygrało to spotkanie bardzo pewnie, różnicą jedenastu bramek. “Gwardzistom” nie pomogła nawet dobra postawa ich bramkarzy (33% skuteczności obron). Ich “gwoździem do trumny” okazała się ogromna ilość strat (aż 19 ).

Kielczanie zagrali w tym meczu bardzo agresywnie. Arbitrzy tego spotkania ukarali ich ośmioma karami dwuminutowymi, a Mariusz Jurkiewicz (po brutalnym ataku na Jana Klimkowa) oraz Doruk Pehlivan (po trzech dwuminutowych wykluczeniach) otrzymali czerwone kartki.

Piotrkowianin Piotrków Trybunalski – MMTS Kwidzyn 32:20 (13:8)

Jak nieprzewidywalne potrafią być mecze piłki ręcznej, pokazało widowisko pomiędzy Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski a MMTS-em Kwidzyn.

Drużyna gospodarzy, która w pierwszych trzech kolejkach nie zdobył nawet punktu, rozbiła kwidzynian, którzy mieli na koncie dwa zwycięstwa i jedną porażkę.

Różnica dwunastu bramek pokazuje, że spotkanie to było bardzo jednostronne.

Zespół z Piotrkowa napędzała w szczególności trójka graczy – Adam Pacześny (7 bramek), Bartosz Nastaj (6 bramek) i Grzegorz Sobut (6 bramek). Jedynym zawodnikiem MMTS-u, który zasługuje na pochwałę, jest Andrzej Kryński, który ośmiokrotnie pokonywał bramkarzy rywala.

Piotrkowianin wygrał mecz ligowy z MMTS-em pierwszy raz od 1 grudnia 2012 roku (wyjazdowa wygrana jedną bramką 34:33).

Grupa Azoty Tarnów – KS SPR Chrobry Głogów 27:27 (15:11) rzuty karne 4:2

Do 4. serii rozgrywek trzeba było czekać na pierwszy mecz do rozstrzygnięcia którego będzie potrzebna seria rzutów karnych.

Grupa Azoty Tarnów okazała się w tej rozgrywce lepszą drużyną od KS SPR Chrobrego Głogów i zdobyła pierwsze, historyczne punkty ligowe.

Największa w tym zasługa Patryka Małeckiego, który obronił aż 21 (!) rzutów oddanych przez rywali (45%) skuteczności. Już dawno na polskich parkietach nie było sytuacji, gdy jeden bramkarz chroni przed utratą bramki drużynę aż tyle razy

Mecz ten to również spotkanie z największą liczbą rzutów celnych w tej kolejce – 91 (Grupa Azoty – 41, KS SPR Chrobry – 50).

Azoty – Puławy – MKS Zagłębie Lubin 27:23 (12:11)

Drużyna Azotów – Puławy wygrały szósty z siedmiu ostatnich bezpośrednich pojedynków ligowych przeciwko MKS-owi Zagłębie Lubin.

Dzięki temu zwycięstwu puławianie zajmują czwarte miejsce w ligowej tabeli, MKS Zagłębie jest szóste.

Zagłębiu nie pomogła bardzo dobra postawa Marcina Schodowskiego. Bramkarz, który przed tym sezonem zasilił klub z Lubina, bronił ze skutecznością 39%, jednak nie przełożyło się to na zdobycz punktową zespołu.

W drużynie Azotów – Puław najlepszym strzelcem został Wojciech Gumiński, który zdobył 6 punktów przy 100% skuteczności rzutów.

NMC Górnik Zabrze – Energa MKS Kalisz 28:23 (13:13)

Szymon Sićko i Marek Daćko zdobyli łącznie ponad połowę (15) bramek zespołu NMC Górnika Zabrze i walnie przyczynili się do zwycięstwa drużyny z Górnego Śląska z Energą MKS Kalisz 28:23.

Podopieczn Marcina Lijewskiego przeważali praktycznie w każdym elemencie gry. Wystarczy spojrzeć na statystyki:

– skutecznosć rzutów 64% – 46%
– skuteczność rzutów z 9. metra 42% – 33%
– skuteczność rzutów z 6. metra 71% – 53%
– skuteczność obron bramkarza 38% – 28%
– liczba rzutów celnych : 39 – 37
– liczba rzutów obronionych 14 – 11

W drużynie z Kalisza najskuteczniejszym zawodnikiem był Kyril Kniazeu, który, mimo, że zdobył 6 bramek, miał skuteczność rzutów równą zaledwie 46%.

SPR Stal Mielec – TORUS Wybrzeże Gdańsk 23:27 (13:11)

Jedyną drużyną w lidze z zerowym dorobkiem punktowym pozostała SPR Stal Mielec. W 4. serii rozgrywek mimo prowadzenia do przerwy z TORUS Wybrzeżem Gdańsk, mielczanie przegrali różnicą czterech bramek.

O porażce zadecydowała głównie duża liczba rzutów niecelnych (13 przy 5 gości).

Gdańszczanie zawdzięczają zwycięstwo w dużej mierze Mateuszowi Wróblowi, który zdobył 8 bramek (67% skuteczności rzutów).

Jeśli ten tekst zainspirował Cię, aby dowiedzieć się więcej o STASTCORE i o tym, jak możemy pomóc Twojej organizacji, napisz do nas na cst@statscore.com albo  kontaktuj się z nami za pośrednictwem LiveChat na naszej stronie.  Wykwalifikowani konsultanci z Customer Success Team czekają na Ciebie!