W dziesiątej części naszego analitycznego cyklu poświęconego rozgrywkom piłki ręcznej lig, dla których STATSCORE jest oficjalnym dostarczycielem statystyk, zajęliśmy się ponownie PGNiG Superligą. 

Energa MKS Kalisz – PGE VIVE Kielce 27:37 (12:15)

Z każdym kolejnym meczem fani polskiej piłki ręcznej zastanawiają się: „Może tym razem? Może to jest ten dzień, gdy ktoś urwie punkty PGE VIVE Kielce i ich seria zwycięstw się skończy?” I za każdym razem odpowiedź jest ta sama: „Nie, to nie dziś…”.

VIVE wygrało swój 86. ligowy mecz z rzędu – tym razem przeciwko MKS Kalisz. Podopieczni Talanta Dujszebajewa po raz 10. w tym sezonie umieścili piłkę w siatce rywali więcej niż 30 razy (to oznacza, że dokonują tego w każdym meczu). Po 10. rundzie rozgrywek zdobyli już 375 bramek, co daje im w tej statystyce pozycję zdecydowanego lidera (druga Orlen Wisła Płock zdobyła 51 bramek mniej).

Pocieszający fakt dla MKS? Dla gospodarzy tego spotkania był to najlepszy mecz przeciwko zwycięzcom siedmiu ostatnich sezonów PGNiG Superligi. Do tej pory zawsze przegrywali mecze przeciwko kielczanom różnicą przynajmniej 14 bramek.

Orlen Wisła Płock – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 38:24 (19:10)

12 rzutów celnych mniej niż rywal, 5 rzutów niecelnych więcej, 17 strat. Zaledwie 36% skuteczności w rzutach z 9. metra. Z takimi statystykami niemożliwe jest sprawienie niespodzianki w meczu z klasowym przeciwnikiem, jakim bez wątpienia jest Orlen Wisła Płock.

Pierwsze 10 minut mogło wskazywać na to, że gracze z Piotrkowa będą w stanie mocno przeciwstawić się aktualnym wicemistrzom Polski (6:5 dla Nafciarzy). Okres pomiędzy 11. a 20. minutą to kompletna dominacja płocczan, którzy wygrali ten fragment meczu 8:1

Najlepszym zawodnikiem spotkania był Lovro Mihić, który zdobył 8 bramek i grał ze 100% skutecznością rzutów.

MKS Zagłębie Lubin – MMTS Kwidzyn 23:21 (11:12)

W końcu! Po 7 porażkach z rzędu w ligowych meczach przeciwko MMTS Kwidzyn, piłkarze ręczni Zagłębia Lubin pokonali rywala 23:21. 44 gole zdobyte – tylko w dwóch meczach tego sezonu padło mniej bramek (SPA Pogoń Szczecin – Arka Gdynia 20:19 i Chrobry Głogów – MKS Zagłębie Lubin 23:19).

Co warte odnotowania? 3 bramkarzy, którzy wystąpili w tym meczu miało skuteczność obron większą niż 35%, co jest bardzo rzadko spotykane. Patryk Małecki (44%), Krzysztof Szczecina (38%) i Jakub Skrzyniarz (37%) skutecznie utrudniali zdobywanie bramek przez zawodników przeciwnej drużyny.

Chrobry Głogów – NMC Górnik Zabrze 22:26 (9:9)

Górnik Zabrze ciągle ma na koncie tylko jedną porażkę (przeciwko VIVE Kielce) w tym sezonie PGNiG Superligi. Tym razem zainkasowali 3 punkty w Głogowie w spotkaniu przeciwko Chrobremu.

W pierwszej połowie padło tylko 18 bramek, lecz po przerwie zawodnicy obu drużyn zagrali dużo bardziej ofensywnie i efektywnie.

Zawodnicy Chrobrego byli tego dnia wyjątkowo nieprecyzyjni. Oddali aż 12 niecelnych rzutów, podczas gdy podopieczni Rastislva Trtika dokonali tego tylko czterokrotnie, co niewątpliwie pomogło im w odniesieniu cennego zwycięstwa.

SPR Stal Mielec – Arka Gdynia 40:32 (20:16)

To było spotkanie pomiędzy dwoma drużynami, które na swoim koncie w tym sezonie zapisały tylko po jednym zwycięstwie. Zawodnicy Stali Mielec okazali się lepszy od Arki Gdynia 40:32. Stal rzuciła więcej niż 30 bramek po raz pierwszy w sezonie. Kiedy natomiast ostatni rzucili tych bramek minimum 40?  Było to 13 grudnia 2017 roku, kiedy to pokonali na własnym parkiecie Gwardię Opole 40:38.

Arka Gdynia przegrała swój dziewiąty mecz ligowy w tym sezonie pomimo tego, że dwoma najskuteczniejszymi zawodnikami tego meczu byli jej zawodnicy – Kelian Janikowski oraz Dawid Przysiek (odpowiednio 6 oraz 5 bramek).

Wybrzeże Gdańsk – Gwardia Opole 25:28 (13:12)

Mecz, który rozegrany został w dzień setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, miał specjalną oprawę. Hymn odśpiewany przed rozpoczęciem gry, specjalnie przygotowane na tę okazję komplety strojów obu zespołów (jedne białe, drugie czerwone).

Oba zespoły dostosowały się do podniosłej atmosfery i stworzyły naprawdę niezłe widowisko. Gwardia Opole wygrała wyjazdowe spotkanie przeciwko Wybrzeżu Gdańsk pomimo faktu, że po pierwszej połowie to gdańszczanie byli na prowadzeniu. Dla zawodników trenera Rafała Kuptela to czwarta z rzędu ligowa wygrana.

Oba zespoły miały spory problem z wykorzystywaniem szybkich ataków. 3 gole po 7 szybkich atakach (Wybrzeże) oraz 2 gole po 4 szybkich atakach (Gwardia Opole) – to nie są statystyki, które rzucają na kolana.

Azoty-Puławy – Sandra SPA Pogoń Szczecin 30:23 (17:11)

Gracze Azotów-Puławy chcieli udowodnić swoim kibiców, że ostatnia klęska w meczu z PGE Vive Kielce to był tylko wypadek przy pracy. W jaki sposób? Pewnym zwycięstwem w meczu ze Sandra SPA Pogonią Szczecin.

Cel został wykonany – puławianie wygrali siedmioma bramkami, lecz w ich grze nadal widoczne są mankamenty. Nie zmienia to jednak faktu, że w tym sezonie gracze tego zespołu nie przegrali jeszcze spotkania u siebie.

Na przeciwnym biegunie są szczypiorniści ze Szczecina. Lokują się w dolnej części tabeli, nie wygrali jeszcze meczu na wyjeździe. Czy w następnej rundzie gier zdobędą 3 punkty? Jest na to szansa – ich przeciwnikiem będzie MKS Kalisz – drużyna, która również ma na koncie 5 porażek z rzędu.

Przeczytaj więcej: zobacz, co pisaliśmy w poprzednim odcinku!

Przeżyj więcej: odwiedź LeagueCenter ze statystykami PGNiG Superligi.

Jeśli ten tekst zainspirował Cię, aby dowiedzieć się więcej o STASTCORE i o tym, jak możemy pomóc Twojej organizacji, napisz do nas na cst@statscore.com albo skontaktuj się z nami za pośrednictwem LiveChat na naszej stronie. Wykwalifikowani konsultanci z Customer Success Team czekają na Ciebie!