Kibice piłki ręcznej w całej Polsce z niecierpliwością spoglądają w kalendarz i oczekują na dzień 30 sierpnia. To właśnie tego dnia rozpocznie się sezon 2019/2020 PGNiG Superligi mężczyzn w piłce ręcznej! Czego można spodziewać się po nadchodzących rozgrywkach? Jakie zespoły będą walczyły o mistrzostwo? Kto obsadzi “tyły” ligowej tabeli? O tym i o innych ciekawostkach opowie STATSCORE, oficjalny dostawca statystyk dla rozgrywek PGNiG Superligi!

Powoli bezsensowne wydaje się zadawanie pytania “Kto powinien zdobyć mistrzostwo Polski w nadchodzącym sezonie?”. Odpowiedź od kilku lat jest taka sama. Piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce będą starali się o siedemnasty w historii, a dziewiąty z rzędu triumf w rodzimej lidze.

Podopieczni Talanta Dujszebajewa, którzy w zeszłym sezonie zdobywali prawie 37 bramek na mecz (1174 bramki w 32 spotkaniach) również w tym sezonie będą dysponowali potężną siłą ofensywną. Francuski obrotowy Romaric Guillo, Turek Doruk Pehlivan, przychodzący z zespołu odwiecznego rywala , Orlenu Wisły Płock, Tomasz Gębala oraz Igor Karacić i Branko Vujović powinni skutecznie zapełnić pustkę po odejściu Marko Mamicia, Luki Cindricia, Michała Jureckiego i Bartłomieja Bisa.

Również pozycja bramkarza została wzmocniona. W miejsce Filipa Ivicia i Vladimira Cupary ściągnięto Andreasa Wolffa i Mateusza Korneckiego. Szczególnie przyjście Niemca to ogromne wydarzenie dla polskiej piłki ręcznej. Jego transfer można porównać do wyimaginowanego transferu Marc-Andre ter Stegena do Legii Warszawa w piłce nożnej.

Za plecami kielczan będzie się toczyła walka o miejsce w czołowej czwórce. Wydaje się, że trzy drużyny mają sporą przewagę nad pozostałymi i to one powinny zagwarantować sobie miejsce w półfinałach. Są to Orlen Wisła Płock, Azoty-Puławy i Górnik Zabrze.

Płocczanie już osiem razy z rzędu ulegli PGE VIVE w finałach rozgrywek ligowych , tym razem muszą też uważać na atak innych drużyn, żądnych występu w finale. Skład został mocno zmieniony – dziewięciu zawodników odeszło, tylu też zasiliło kadrę wicemistrza Polski – ośmiu z nich to szczypiorniści z zagranicy.

Największe wzmocnienia? Wizerunkowo – Rosjanin Konstantin Igropoulo, sportowo – hiszpanie Niko Mindegia i Alvaro Ruiz Sanchez oraz Szwed Philip Stenmalm. Problemem może być brak w początkowych meczach Michała Daszka, który leczy kontuzję.

Przypomnijmy, że w zeszłym sezonie zespół z Płocka stracił zaledwie 715 goli w 32 spotkaniach, co było najlepszym wynikiem w poprzednim sezonie.

Azoty-Puławy to zespół, który w tym sezonie może być niespodzianką rozgrywek, która powędruje aż do wielkiego finału. Zespół przeprowadził hitowe transfery najlepszych polskich zawodników. Wystarczy wspomnieć o Jakubie Moryniu i Dawidzie Dawydziku z Zagłębia Lubin, Antonim Łangowskim z Gwardii Opole, czy Michale Szybie i Rafale Przybylskim.

Po takich wzmocnieniach, odejście największej armaty, Marko Panicia , nie wydaje się być aż takim problemem. Interesującym jest to, jak w roli trenera poradzi sobie Michał Skórski.

Zawodnicy z Zabrza również wystąpią pod wodzą nowego trenera. Marcin Lijewski przychodzi do klubu po pracy w Wybrzeżu Gdańsk i od razu zostaje postawiony przed zadaniem awansu do półfinału – w zeszłym sezonie to się nie udało, zabrzanie odpadli w ćwierćfinale z MMTS-em Kwidzyn.

Warto wspomnieć, że barw zabrzan broni najskuteczniejszy bramkarz zeszłego sezonu – Martin Galia, który miał skuteczność obron równą 36,9%. Mimo 40 lat na karku, ciągle powinien być mocną stroną drużyny i odejście Mateusza Korneckiego być może nie będzie aż tak odczuwalne.

Dodatkowo na tą pozycję przychodzi Jakub Skrzyniarz, który na pewno skutecznie będzie walczył z Galią o miano pierwszego bramkarza.

O kolejne miejsca – od 5-go do 8-go powinny walczyć drużyny z Opola, Kwidzyna, Kalisza i Głogowa.

Gwardia osłabiona została odejściem dwójki czołowych zawodników – Antoniego Łangowskiego i Mindaugasa Tarcijonasa. Warto natomiast wspomnieć o tym, że barw opolan nadal będzie bronił Adam Malcher. Popularny “Yogi” to zawodnik, który w zeszłym sezonie obronił najwięcej, bo aż 328 rzutów na bramkę rywali, w tym aż 41 karnych (również największa ilość).

MMTS Kwidzyn przystąpi do rozgrywek z nowym trenerem – Dmytro Zinchuk, który w poprzednich latach był trenerem Piotrkowianina Piotrków Trybunalski ma za zadanie powalczyć z zespołem o jak najwyższe miejsce w tabeli. W zeszłym sezonie dużym problemem MMTS-u były wykonywane rzuty karne – zaledwie 63% skuteczności. Czy pod okiem nowego trenera ten element gry zostanie poprawiony?

MKS Kalisz to drużyna, która w swoich szeregach ma najlepszego asystującego rozgrywek poprzedniego sezonu – Marek Szpera aż 230 razy dogrywał piłkę do kolegów zdobywających bramkę. Mimo ofert z innych klubów, udało się go zatrzymać, co niewątpliwie jest dużym sukcesem włodarzy.

W barwach zespołu z Kalisza zobaczymy w tym sezonie m.in nowo pozyskanego Roberta Kamyszka, który powinien wpłynąć pozytywnie na jakość gry zespołu. Wartym odnotowania jest też powrót do Superligi Mikołaja Krekory. MKS powinien zanotować lepszy sezon niż poprzednio.

W drużynie Chrobrego Głogów sporo zmian – przede wszystkim odejście trenera Cieślikowskiego, na jego miejsce został sprowadzony Witalij Nat, który lata temu grał m.in w Vive Kielce. Odeszli Mateusz Rydz, Michał Bartczak i Rafał Biegaj, w ich miejscu przyszli Rafał Jamioł czy Marcel Zdobylak. Ciężko przewidzieć na co stać zespół z Głogowa.

Drużyny z północy Polski – Pogoń Szczecin i Wybrzeże Gdańsk powinny walczyć maksymalnie o środek tabeli. Szczecinianie nie szaleli w okienku transferowym, sprowadzono ciekawego bramkarza, Antona Terekhova z Motora Zaporoże. Wybrzeże Gdańsk na pewno ubolewa nad utratą króla strzelców ubiegłego sezonu, Adriana Kondriatuka (193 gole) oraz Mariusza Jurkiewicza, który w ostatniej chwili wrócił do zespołu PGE Vive Kielce.

Zagłębie Lubin… Jak można w jednym okienku transferowym stracić praktycznie wszystkich kluczowych zawodników? Moryń, Dawydzik, Skrzyniarz, Bondzior, Kużdeba, Małecki…. W zamian za nich młodzi, perspektywiczni gracze, którzy póki co na pewno odstają umiejętnościami od tych, którzy odeszli. Jedynym pozytywnym akcentem transfer Marcina Schodowskiego z Piotrkowa Trybunalskiego i powrót Marka Bartosika z wypożyczenia z Pogoni Szczecin. Przewidywania? Walka o utrzymanie

Drużyna z Piotrkowa Trybunalskiego będzie w tym sezonie prowadzona przez Bartosza Jureckiego. Skład został w większości utrzymany, najbardziej boli odejście Schodowskiego do Zagłębia Lubin. Z wypożyczenia powrócił Piotr Rutkowski. Największym problemem mogą być bramkarze, poza doświadczonym Damianem Procho na tej pozycji występować będą młodzi Grajewski, Kot i Pyrka.

Stal Mielec pod wodzą byłego trenera Arki Gdynia, Dawida Nilssona powalczy o utrzymanie. Mielczanie stracili Bartosza Kowalczyka, który wrócił do Puław. Jest to ciekawy zespół, który na pewno sprawi kilka niespodzianek u siebie, ale chyba nic poza tym.

Co można powiedzieć o beniaminku z Tarnowa? Kilka wzmocnień z zespołów z Superligi – Tarcijonas z Gwardii, Małecki i Kużdeba z Lubina, Grozdek z Kalisza. Budowana jest przepiękna hala. Czy coś się z tego urodzi? Zobaczymy.

Początek sezonu już jutro – Orlen Wisła Płock zmierzy się z Azotami- Puławy. Przed nami w sumie 182 mecze rundy zasadniczej, po której nastąpią faza play-off i runda spadkowa.

Zaszła jedna zmiana w systemie rozgrywek. Po 26 kolejkach, podobnie jak w zeszłym sezonie czołowa ósemka zagra w fazie play-off, a drużyny z miejsc 9-14 w grupie spadkowej. W przeciwieństwie do zeszłego roku , w nadchodzącym sezonie drużyny z grupy spadkowej nie zaczną gry z wyzerowanym licznikiem punktów. Drużyna z miejsca 9-go będzie miała 6 punktów, drużyna z miejsca 10-go 5 punktów i tak dalej, aż po drużynę z miejsca 14-go, która przystąpi do decydujących meczów z zerowym dorobkiem.

Jeśli ten tekst zainspirował Cię, aby dowiedzieć się więcej o STASTCORE i o tym, jak możemy pomóc Twojej organizacji, napisz do nas na cst@statscore.com albo skontaktuj się z nami za pośrednictwem LiveChat na naszej stronie. Wykwalifikowani konsultanci z Customer Success Team czekają na Ciebie!