Za nami kolejne pojedynki pomiędzy drużynami Futsal Ekstraklasy! Co przyniosła 10. kolejka zmagań? Remisowe Derby Wielkopolski, pierwszą porażkę FC KJ Toruń w sezonie i kontynuację fatalnych serii GSF Gliwice, Gwiazdy Ruda Śląska oraz Czerwonych Diabłów z Chojnic. Zapraszamy na krótkie podsumowanie 10. kolejki na podstawie danych zebranych prosto z hal przez skautów STATSCORE!

GSF Gliwice – AZS UŚ Katowice 1:2

Po raz kolejny w tym sezonie piłkarze GSF-u schodzili z boiska ze spuszczonymi głowami. W spotkaniu drużyn, którym w ostatnim czasie nie wiodło się najlepiej, gliwiczanie zaprezentowali się z dobrej strony i przeważali nad drużyną AZS-u bardzo wyraźnie (ataki: 168-84). Niestety, kreowanie sytuacji bramkowych przychodziło im z trudem, a gdy już do takowych dochodziło, to wykończenie pozostawiało wiele do życzenia (strzały celne: 10 – jeden z najniższych wyników w kolejce; strzały niecelne: 23 – najwięcej w kolejce). Finalnie gospodarze zdobyli zaledwie jedną bramkę. Skutecznie grająca z kontry drużyna przyjezdnych, dzięki zdobyciu dwóch goli, odniosła skromne zwycięstwo pozwalające na ocieplenie fatalnej atmosfery, która mogła zapanować w szatni AZS UŚ Katowice po serii bardzo wysokich porażek w poprzednich kolejkach.

Clearex Chorzów – Gwiazda Ruda Śląska 3:1

Czwartą porażką z rzędu zakończyło się dla Gwiazdy spotkanie przeciwko faworyzowanemu Clearexowi Chorzów. Od początku meczu wyraźnie zarysowała się przewaga gospodarzy. Chorzowianie częściej strzelali na bramkę rywala (strzały: 53-33), co przyniosło efekt już w 9. minucie, kiedy to Adam Wędzony otworzył wynik meczu. Goście mieli ogromne problemy z powstrzymywaniem akcji Clearexu i często brutalnie faulowali, za co zobaczyli aż 5 żółtych kartek – najwięcej w kolejce. Kibice z Rudy Śląskiej czekają na zwycięstwo swojej drużyny od 28 września, a najbliższą okazję do przełamania piłkarze Gwiazdy będą mieć w następnej kolejce, w której zmierzą się z wychodzącymi z dołka formy piłkarzami AZS-u UŚ Katowice

KS Orzeł Futsal – FC KJ Toruń 3:0

W swoim siódmym meczu, piłkarze z Torunia po raz pierwszy w sezonie musieli uznać wyższość rywala. Goście oddali łącznie 30 strzałów na bramkę rywala, lecz zaledwie 10 z nich zmierzało w światło bramki. Żaden z tych strzałów nie był jednak w stanie zaskoczyć dobrze dysponowanego bramkarza Orła, co spowodowało, że FC KJ Toruń razem z Constractem Lubawa są w tej kolejce jedynymi drużynami, które nie były w stanie strzelić ani jednego gola.

KS Orzeł Futsal radzi sobie w lidze coraz lepiej i podopieczni trenera Garcii są niepokonani od 28 września, co pozwoliło im 10. kolejce wskoczyć na trzecie miejsce w tabeli. Ciekawostką jest, że w całym meczu sędzia nie pokazał ani jednej kartki, co sprawia, że spotkanie pomiędzy KS Orłem Futsal a FC KJ Toruń zyskuje miano najczystszego meczu kolejki!

MOKS Białystok – Piast Gliwice 1:6

MOKS, który w ostatnich 4 spotkaniach zdobył zaledwie 1 punkt, strzelając przy tym tylko 3 bramki, podejmował u siebie bardzo dobrze dysponowany zespół Piasta Gliwice, który w ostatnich 4 spotkaniach zdobył aż 10 punktów, pakując przy tym swoim rywalom aż 18 bramek.

Osiągnięcia z poprzednich kolejek jasno wskazywały na faworyta tego pojedynku. Gospodarze w pierwszej połowie grali bardzo ambitnie, przez długi czas dotrzymując kroku Piastowi, który objął prowadzenie dopiero w 18. minucie meczu. W drugiej połowie gospodarze opadli z sił, co „zaowocowało” stratą kolejnych pięciu bramek, które zdecydowały o rozmiarach porażki. Piłkarze z Białegostoku swojego honorowego gola zdobyli dopiero w ostatniej minucie meczu. W następnej kolejce MOKS zmierzy się z Rekordem Bielsko-Biała i piłkarze z Białegostoku muszą zagrać zdecydowanie lepiej, jeśli chcą uniknąć pogromu.

Red Devils Chojnice – Gatta Zduńska Wola 1:5

Wciąż bardzo słabo prezentują się zawodnicy Red Devils Chojnice. Czerwone Diabły przegrały już piąte spotkanie z rzędu i są obecnie ostatnią drużyną Ekstraklasy.

W meczu przeciwko gościom ze Zduńskiej Woli byli drużyną zdecydowanie gorszą (Ataki: 101-151). Gatta strzelała o wiele częściej (Strzały: 35-56) i zdecydowanie celniej (strzały celne: 25 – razem z Rekordem B-B, najwyższy wynik kolejki), co pozwoliło na zdobycie aż pięciu bramek. Zwycięstwo nad drużyną z Chojnic zapewniło zawodnikom ze Zduńskiej Woli awans na drugą pozycję w tabeli ligowej.

Red Dragons Pniewy – GI Malepszy Futsal Leszno 2:2

Derby Wielkopolski na remis! Spotkanie miało wyrównany przebieg, ale to gospodarze lepiej weszli w mecz. Już w 3. minucie prowadzenie dla Red Dragons zdobył Skrzypek, lecz GI Malepszy odpowiedzieli już trzy minuty później, a strzelcem wyrównującej bramki był Michał Bartnicki. W drugiej części meczu gra się bardzo mocno zaostrzyła, wynikiem czego sędzia meczu pokazał aż 6 żółtych kartek. W 28. minucie goście wyszli na prowadzenie i mogli je podwyższyć na niespełna dwie minuty przed zakończeniem meczu, jednak strzelec pierwszej bramki dla GI Malepszy, Michał Bartnicki, przegrał pojedynek z bramkarzem gospodarzy i nie wykorzystał rzutu karnego. Wszyscy kibice wiedzą, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i dokładnie to stało się w Pniewach. Chwilę po niewykorzystanym przez gości rzucie karnym, gospodarze zdobyli wyrównującą bramkę i zapewnili sobie jeden punkt.

Constract Lubawa – Rekord Bielsko-Biała 0:9

Lekcją pokory zakończył się dla Constractu Lubawa mecz przeciwko aktualnemu mistrzowi Polski. Rekord zdemolował kolejnego rywala i trzeba przyznać, że wyniki osiągane ostatnio przez drużynę z Bielska-Białej mogą przerażać przeciwników – 29 strzelonych bramek w ostatnich czterech meczach to rezultat, który musi budzić respekt.

W meczu z Constractem, Rekord zaczął od bardzo szybko strzelonej bramki, która ustawiła losy meczu. Gospodarze nie odstawali w grze, lecz nie mogli się równać z zawodnikami Rekordu w ilości i skuteczności oddawanych strzałów na bramkę i to właśnie ta statystyka przesądziła o tak wysokim wyniku. Piłkarze z Lubawy będą musieli szybko zapomnieć o tej bolesnej porażce, ponieważ już w następnej kolejce czeka ich bardzo trudny mecz z Clearexem w Chorzowie.

Jeśli ten tekst zainspirował Cię, aby dowiedzieć się więcej o STASTCORE i o tym, jak możemy pomóc Twojej organizacji, napisz do nas na cst@statscore.com albo skontaktuj się z nami za pośrednictwem LiveChat na naszej stronie. Wykwalifikowani konsultanci z Customer Success Team czekają na Ciebie!