Click here for English version.

Cześć Marcin. Wiem, że jesteś jednym z najbardziej aktywnych skautów, którzy relacjonują mecze dla STATSCORE, czy w związku z tym mogę zadać Ci kilka pytań dotyczących Twojej pracy?

M: Cześć, oczywiście!

Dzięki. Powiedz mi na czym dokładnie polega Twoja praca jako skaut?

M: Polega na tworzeniu w czasie rzeczywistym graficznej relacji meczowej przy jednoczesnym budowaniu bazy danych statystycznych, z których korzystają klienci firmy. Innymi słowy staram się jak najdokładniej odwzorować aktualne wydarzenia w meczu, który oglądam przed telewizorem lub siedząc na trybunach stadionu czy hali.

3.jpg

Drugie pytanie będzie łatwe. Od jak dawna się tym zajmujesz?

M: Pracę w STATSCORE rozpocząłem w marcu 2014 roku. Byłem wówczas jeszcze studentem i nie mogłem przejść obojętnie obok możliwości zarobienia dodatkowych pieniędzy w branży, którą interesuję się od dawna. Wysłałem moje CV wraz z listem motywacyjnym i już po tygodniu mogłem przeprowadzać pierwsze relacje meczowe.

Okej, a teraz trochę trudniej. Czy potrafisz, choćby w przybliżeniu, podać liczbę meczów, którą przez ten czas zrelacjonowałeś?

M: Faktycznie, trudne pytanie… Myślę, że średnio jest to ok. 60 wydarzeń miesięcznie, czyli sumarycznie jakieś 2000 meczów. Oczywiście są okresy w roku kalendarzowym, w których po prostu w świecie sportu dzieje się niewiele i wówczas liczba ta bywa nieco mniejsza.

To całkiem sporo. Jak często się tym zajmujesz i ile czasu na to poświęcasz?

M: Praca jako skaut ma tę wielką zaletę, że mogę ją bez problemu dostosować do innych codziennych obowiązków. W skrócie: gdy tylko wiem, że będę miał chwilę wolnego czasu na prowadzenie relacji, zgłaszam moją gotowość i praktycznie zawsze otrzymuję możliwość prowadzenia relacji.

Jakie sporty zdarzyło Ci się dotychczas relacjonować?

M: Na początku mojej przygody ze STATSCORE relacjonowałem głównie piłkę nożną, jednak po krótkim czasie, dzięki zdanym egzaminom z innych sportów, byłem gotów do prowadzenia relacji z koszykówki, piłki ręcznej, tenisa i hokeja na lodzie. Z biegiem czasu STATSCORE rozszerzał swoją ofertę relacji o kolejne, bardziej niszowe, sporty dzięki czemu mogę teraz “klikać” np. siatkówkę plażową, tenisa stołowego czy snookera.

Rozumiem, a czy są wśród nich sporty które szczególnie lubisz i takie, których starasz się unikać? Jeśli tak, to dlaczego?

M: Jako wielbiciela NBA, najbardziej interesuje mnie relacjonowanie tej ligi i nie jest dla mnie problemem wstawanie w środku nocy na dowolny mecz. Poza tym uwielbiam siatkówkę, tenisa ziemnego i snookera, którego na szczęście bardzo dużo jest w telewizji. Co do sportów mniej lubianych… naprawdę nie mam takich. Prawdziwy pasjonat sportu jest gotów oglądać wszystko 🙂

4.jpg

Zajmujesz się relacjonowaniem meczów z domu oglądając mecze w telewizji czy podróżujesz po stadionach i obserwujesz te wydarzenia na żywo?

M: Oglądam mecze zarówno w domu, jak i na stadionach czy halach. Mam to szczęście, że mieszkam w Aglomeracji Śląskiej, gdzie znajduje się mnóstwo klubów piłkarskich, siatkarskich czy hokejowych, co tworzy szeroki wachlarz wyboru meczów. Na areny sportowe udaję się jednak przeważnie weekendami, przez pozostałą część tygodnia skupiam swoję uwagę na meczach z telewizji.

Najbardziej prestiżowe wydarzenie, z którego przeprowadziłeś relację bezpośrednio z trybun?

M: Zdecydowanie finał siatkarskich Mistrzostw Świata w Polsce w 2014 roku. Polska pokonała wówczas wielką Brazylię 3:1, a wszystko to działo się w katowickim Spodku – miejscu, w którym każdy mecz reprezentacji Polski, obojętnie w jakiej dyscyplinie, tworzy niezapomniane emocje i wrażenia. To bez dwóch zdań moja ulubiona arena zmagań sportowców.

To teraz wydarzenie, które mógłbyś określić jako „najniższej rangi”?

M: Praktycznie każdy mecz niższych lig piłkarskich w Polsce. Abstrahując od poziomu sportowego drużyn III i IV lig, zawsze zwracam uwagę na otoczkę całego meczu: samą organizację, kibiców i ich zachowanie. Czasem taki mecz może zapaść głęboko w pamięć.

No właśnie, czy podczas podróży po halach i stadionach zdarzyły Ci się jakieś zabawne sytuacje? Może były i nieprzyjemne?

M: Zdarzało się, że po dotarciu na stadion okazywało się, że spotkanie jest rozgrywane na innym obiekcie, w zupełnie innej części miasta, przez co byłem zmuszony do zamówienia taksówki, żeby zdążyć przeprowadzić relację. Zabawnych sytuacji miałem zdecydowanie więcej i nie sposób ich wszystkich przytoczyć, ale miło wspominam np. relacje prowadzone z urokliwie położonego boiska Fortuny Gliwice. Oglądanie meczu w towarzystwie krów i kur to prawdziwa “truskawka na torcie” dla każdego fana piłki nożnej 🙂

1.jpg

Opowiedz, proszę, co trzeba zrobić, by zostać skautem w STATSCORE i jak wygląda proces zgłoszenia się do relacjonowania konkretnego wydarzenia.

M: Przede wszystkim należy udowodnić, że sport jest ważnym aspektem Twojego życia. Rekruterzy – po analizie wypełnionej Ankiety dla Skautów (Ankieta dla Skautów dostępna jest tutaj) – wysyłają umowę lojalnościową, po podpisaniu której otrzymujesz testowe materiały do nauki interesującego Cię sportu. Następnie, po odpowiednim czasie na przygotowania, zdajesz z niego egzamin. W momencie, w którym egzaminator go zalicza, w zasadzie możesz poczuć się już częścią zespołu STATSCORE. Swoją gotowość do relacjonowania poszczególnych meczów zgłaszasz poprzez wysłanie swojej dyspozycyjności czasowej w danym tygodniu. Oczywiście możesz ją na bieżąco zmieniać w momencie, w którym zmieniły się Twoje plany. Następnie – z odpowiednim wyprzedzeniem czasowym – zostają Ci przydzielone konkretne spotkania. Możesz także wybrać mecze ze stadionów lub hal ze swojej okolicy zamieszkania.

Komu poleciłbyś pracę w charakterze skauta? Czy potrzebne są do tego jakieś specjalne predyspozycje?

M: Mogę polecić ją każdemu, dla kogo sport to coś więcej niż hobby, osobom zainteresowanym wieloma dyscyplinami i znającym kompleksowo ich zasady. Studentom, którzy mają czas po zajęciach na uczelni, ale i pracującym już zawodowo, a chcącym sobie dorobić. Jest to idealna praca dla osób wiążących swoją przyszłość zawodową ze światem sportu.

Podsumowując, jaka jest, Twoim zdaniem, największa zaleta pracy w charakterze skauta, a jaka jest jej największa wada?

M: Największa zaleta? Elastyczny czas pracy oraz łączenie przyjemnego z pożytecznym. Co do wad, nie jestem w stanie wskazać ich zbyt wielu, ale zdarza się, że np. mecz tenisa, na który planowałem poświęcić 2 godziny kończy się po 4,5 godziny 🙂 Podsumowując jednak, nie ma dla mnie nic przyjemniejszego niż oglądanie meczu ulubionej drużyny i otrzymywanie za to dodatkowo wynagrodzenia.

Dzięki za rozmowę i powodzenia w pracy!

M: Dziękuję bardzo! 🙂

STATSCORE_Rekrutacja_PL_600x400.gif